Bezpieczna zabawa fajerwerkami
warto przeczytać!
hehe mam w sosnowcu rodzinę i kilkanaście ładnych lat temu jak co roku była nocy sylwestrowa ale cała rodzina została w domu (mieszkają w bloku na 2) no i...strzelali z petard tylko z balkonu, wujek odpalał właził do chałupy i bachh, i następna i następna, aż w pewnym momencie podalił racę skitrał sie do pokoju zawiał wiatr butelka sie wydupcyła w kierunku mieszkania i pożar... głupota nie zna granic


  PRZEJDŹ NA FORUM