| Pieśni o wojnie może to was zaintryguje! |
| a który się bardziej podoba? mi osobiście pierwszy, Katherine Jenkins jest przedewszystkim przepiękną blondynką, po drugie na kuriozalny głos to mało powiedziane jej głos jest jak anioł zstępójący specjalnie z nieba po to żeby podarować Ci na nowo słuch, dla mnie genialna kobieta to złe określenie powiem niebiańska dama, po trzecie Jenkins kocha żołnierzy, bardzo dużo dla nich spiewa, bywa na lotniskowcach na frontach wojen, także jest godna podziwu! Co do Sabatona, no jakby nie patrzeć to "nasz" kawałek, geneza tego utworu to o ile dobrze pamiętam była taka iż jakiś polski fan Sabatona napisał do niego i opisał mu bitwę pod polskimi Termopilami, oczywiście Sabaton bardzo się zainterował tą historią, co najlepsze, Sabaton uważa Polaków za wielkich patriowów(szkoda, że jest w błędzie) ale też facet z jajem ma bardzo dużo ciekawych utworów, jeden z takich bardziej hardcorowych to Primo Victoria a wracając do korzeni mojego postu, bardziel wolę pierwszy utwór, to był mój prolog jeżeli chodzi o zagraniczną muzykę "zmilitaryzowaną" |