Najpiękniejszy Sylwester w naszym życiu
czyli ..wspomnienia...
Co do mojego sylwestera, wporządku . Przeczytaliśmy pare książek, porozmawialiśmy przy kolacji, zegarek zadzwonił o 23.55 pooglądaliśmy fajerwerki przez okno i cóż nie ma się z czego cieszyc człowiek z nowym rokiem się starzeje. Rok więcej na plecach.
Ale każdy ma swoje zdanie na temet sylwestra. Pozdrawiam i dziękuje za udzielenie głosu. oczkozakręcony


  PRZEJDŹ NA FORUM