Statek badawczy od kilku miesięcy krąży po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Zamknąć mordy. Was, nurków nikt o zdanie nie pytał !
- Dlaczego chińscy marynarze są żółci ?
- Tak to jest jak się leje na nawietrzną...
eeech te słośliwe mewy
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Zamknąć mordy. Was, nurków nikt o zdanie nie pytał !
- Dlaczego chińscy marynarze są żółci ?
- Tak to jest jak się leje na nawietrzną...
eeech te słośliwe mewy
Ideały ideałami, a żeglować, żryć i chędożyć trza!!