ależ ja się z tobą zgadzam w 100% !
Nasi ojcowie i dziatkowie w wojsku byli i jakoś nikt od tego nie umarł (mówię o czasach pokoju)
a dziś wszystko postawione jest na głowie, wszyscy się jacyś tacy delikatni zrobili...

prawda jest taka, że łepek jeden z drugim założy dresy, nachla się, ujara i rozrabia nocą po osiedlach i wtedy jest odważny, bo jest w grupie (takich samych idiotów jak on sam), ale do wojska nie pójdzie BO SIĘ BOI !!!!
Oczywiście w dyscyplinie pt "rzut butelką po piwie do celu" - jest całkiem dobry (taki wysportowany !),
ale jak by miał się przelecieć 10 km z ekwipunkiem na plecach - wymiękłby po 20 metrach !
Smutne, ale prawdziwe....
