zaraz..moment...

Januszku, po co od razu mieszać w to Wisłę ?

to, że odrzuciłeś (świadomie) moje (prawdziwe czy nie to już inna sprawa) zaloty - to jest tylko i wyłącznie Twoja wina

więc mi tu teraz Wisłą przestań grozić !!!!!
To, że nie "wykorzystałeś" faktu, że koleżanka kolegi czuje sie samotna..to Ci się akurat chwali in plus

to się nazywa "męska przyjaźń" ....i dlatego właśnie ....
mimo, że jestem kobietą w 500 procentach - to oprócz jednej przyjaciółki - kobiety - wolę się przyjaźnić z facetami.....- są bardziej "w porządku"

ps. po Twoim wpisie też wisiałam przerzucona przez balkon bliska skoku...., ale jednak ...zmieniłam zdanie w ostatnim momencie..., żeby nie powiedzieć .., zę mnie "odciągnięto" ...na siłę....
tak mnie, mimo wszystko, zraniłeś, mój drogi kolego
